Slide toggle

Witaj w Wirtualnej Akademii Szycia

Kategoria: Pitu pitu

Czym wysyłać swoje paczki?

Kiedy zaczynamy działać w sieci, sprzedajemy swoje produkty, tworzymy markę, szukamy jak najtańszej możliwości wysyłki swoich paczek do klientów.

W tym artykule przedstawię Ci i porównam możliwości.

Na sam początek – pośrednik.

Kiedy zaczynałam prowadzić firmę w 2017 roku, szukałam firm kurierskich, które wg rankingów były ulubionymi klientów.
Jakie było moje zdziwienie, kiedy dowiedziałam się o ilościach minimalnych, opłacie paliwowej itp opłatach.

Oczywiście nie była to żadna nowość, po prostu byłam zielona.

Dzięki wujkowi wyszukiwarce szybko wpadłam na tzw pośredników. To firmy, które świadczą usługi zamawiania przewozu paczek bez żadnej umowy czy deklarowania ilości wysyłanych miesięcznie paczek.

Idealne rozwiązanie na początek.

Którego pośrednika wybrać?

Odpowiedź nie będzie jednoznaczna. Wszystko zależy między innymi od tego, z ilu firm kurierskich chcesz korzystać oraz jakie integracje są Ci potrzebne (np kompatybilnosć z woocommerce).

Ja od prawie dwóch lat jestem wierna Furgonetce. Lubię ich panel bo jest przejrzysty i intuicyjny, a na dodatek mogę system furgonetki zintegrować z własną stroną internetową. Mało tego mam również aplikację na telefon, w której mogę podejrzeć gdzie aktualnie znajdują się paczki, które nadałam. Płatność za paczki mogę uiścić przelewem lub doładować konto (mega wygodna opcja, kiedy paczki ma nadawać ktoś inny niż ja).

Ostatnio również napisałam do supportu. Paczek wysyłam sporo i zapytałam czy w związku z tym mogę negocjować ceny. Oczywiście nie było problemu i dzięki temu mogę zaproponować niższe ceny przesyłek dla swoich klientów.

Przez jakiś czas korzystałam również z Sendit. Panel bardzo podobny do tego z furgonetki. Długo nie wiedziałam dlaczego nie bardzo chce z niego korzystać (takie uczucie, że nie bo nie). Teraz wiem, że chodziło o… kolor. Jakby głupio to nie brzmiało, po prostu czułam dyskomfort. A skoro ceny porównywalne to zmieniłam sendit na furgonetkę.

Całkiem inaczej sprawa ma się przy wysyłaniu paczek za granicę. Tutaj nie wysyłam przez furgonetkę, bo zwyczajnie ceny są zbyt wysokie.

Jakiś czas temu odkryłam portal : taniejniebedzie.pl i w 90% przez niego wysyłam paczki zagraniczne.

Są jednak destynacje (jak np. USA, Australia) gdzie nie tylko koszt paczki ma znaczenie, ale również jej bezpieczeństwo. Tutaj korzystam z latajacepaczki.pl
Nie są to tanie wysyłki, ale docierają w ciągu kilku dni.

A Ty jak wysyłasz swoje paczki?

Galeria Chwały – Edycja II

Kurs Konstrukcji i Szycia Toreb online to ogromnie obszerny moduł teoretyczny, 19 konstrukcji w module praktycznym i wiedza biznesowa w module biznesowym.

To setki godzin, które dziewczyny spędziły przy maszynach, przy telefonach/komputerach konsultując swoje wątpliwości w grupie wsparcia.

To ogrom pracy, który trzeba nagrodzić oklaskami!

Zapraszam Was do obejrzenia fenomenalnych prac kursantek II edycji Kursu Konstrukcji i Szycia Toreb online!

Basia Drost – BD Drost Bag

Agnieszka Borzym – Made by BB

Karolina Gan – Natalie – Handmade

Maria Garda – Garda Bag 4U

Ela Turek – Te projekty – torebki tworzone z pasją

Monika Trzebińska – Pracownia Monite

Agnieszka Gawin

Kasia Pelc – KaTaszka – Twoja nowa ulubiona torebka

Monika Kadłubowska – ZOYA Bags

Masz ochotę na przygodę z konstrukcją i szyciem toreb?
Kliknij i zobacz, co zawierają poszczególne warianty:

Inwentaryzacja w zakładzie krawieckim

Mamy 6:00 29.12.2018 kiedy tworzę ten wpis.
Dzień wcześniej do 23:00 podpowiadałam koleżankom, jak zrobić inwentaryzację, jak liczyć, co liczyć itd. Faktem jest, że wszyscy wiedzą, że trzeba inwentaryzację zrobić, ale nie do końca można znaleźć informacje jak i po co.
W tym artykule podzielę się swoją wiedzą i doświadczeniami.

Po co robić inwentaryzację?

Odpowiedzi są dwie : dla siebie i dla urzędu. Zobowiązuje nas bowiem do tego ustawa. Ale pocieszam od razu – bardziej przekichane mają zakłady będące na pełnej księgowości (zobacz, już jest jakiś plus :)).

Remanent robimy po to, aby wykazać ewentualne rozbieżności pomiędzy stanem faktycznym (tym co masz w pracowni), a stanem fakturowym (tym co w papierach). Jest on też niezbędny do prawidłowego zamknięcia roku obrotowego i daje Ci jasną informację o tym, w jakiej kondycji jest Twoja firma.

Spis przedmiotów

Od tego zaczynamy inwentaryzację i to jest najważniejsze. Stan ilościowy musimy podać na dzień 31.12. Wyceny dokonujemy w ciągu 14 dni od podania tego staniu, ale o tym za chwilkę.

Materiały

Chyba największa nasza bolączka, bo jak to wszystko liczyć?

Kiedy pierwszy raz robiłam inwentaryzację liczyłam wszystko co do centymetra. Nie znałam wtedy pojęć “ścinki użytkowe” i “ścinki nieużytkowe”. Zamknęłam sklep na 2 tygodnie i w efekcie byłam stratna.

Mierzymy każdy kawałek materiału, który ma pełne pół metra na szerokość belki i więcej. Jeżeli coś ma mniej to jest to ścinek użytkowy (lub nie, w zależności od tego, co szyjesz).

Przykład: Kupiłam 5 mb ekoskóry czerwonej. Wycięłam na brzegu koło o średnicy 23 cm. Do spisu wpiszę, że mam na stanie 4,5 mb ekoskóry czerwonej. A pozostałe 27 cm z resztkami po kole to ścinek użytkowy.

Teraz rozumiesz?

Mało tego nie musisz tworzyć pozycji : ekoskóra czerwona, ekoskóra, czarna, ekoskóra zielona itd (ja tak właśnie zrobiłam rok temu :D). Jeżeli te ekoskóry są z jednej półki cenowej (czyli każda jest w cenie np. 30 zł/mb) to wpisujesz zbiorczą pozycję : Ekoskóry gładkie i sumujesz liczbę metrów wszystkich.

Co powinien zawierać taki zapis?

Nazwę przedmiotu (ekoskóra gładka), ilość (4,5), jednostka (mb), cena jednostkowa(30 zł),  Razem – ilość * cena

Ważną informacją jest to, że ilość ścinków użytkowych liczymy i podajemy w kilogramach. Warto zatem sprawdzić sobie ile waż np. 1 mb ekoskóry gładkiej i potem korzystając z matematycznych proporcji policzyć cenę kilograma.

Przykład:

1 mb ekoskóry gładkiej waży 250 g

z tej proporcji wiemy, że na 1 kg przypada 4mb ekoskóry

cena 1 mb ekoskóry to 42 zł.

cena 1 kg ekoskóry to 4*42 = 168 zł

Przyszedł czas na ścinki nieużytkowe. To takie ścinki,które nie pozwolą nam na wykrojenie ani jednego elementu z asortymentu, który szyjemy. Je również podaje się w kilogramach.

Wszystko rozwijalne

Mam tutaj na myśli taśmy suwakowe, nośne, nici itp.

Wyobrażasz sobie mieć 19 kolorów taśmy nośnej w rolkach po 50 mb i z każdej coś jest odcięte? A potem to wszystko rozwijać, mierzyć i zwijać?

Ja też nie. Tutaj z pomocą przychodzi nam waga. Warto odciąć np. 10 mb taśmy i ją zważyć. Potem kładziemy wszystkie rolki i wiemy ile metrów mamy na stanie.

Przykład:
10 mb taśmy nośnej waży 125 g

Wszystkie nasze rolki ważą razem 5 kg – 5000 g

Na podstawie proporcji wiemy, że mamy na stanie 400 mb taśmy.

Cena za 1 mb taśmy to średnio 1 zł. Czyli wartość naszych taśm to 400 zł.

W analogiczny sposób liczymy taśmy suwakowe.

Co do nici sprawa może mieć się podobnie, ale napoczętej szpulki nici nie musimy wykazywać. Jeżeli jednak chcesz to uczynić, zobacz ile waży cała szpulka.

Przykład:

Duża szpulka nici waży 100g. W nawoju mamy 1000 m .

Wszystkie moje nici ważą razem 15 kg (co w moim przypadku jest bardzo prawdopodobne :D)

Zatem korzystając z proporcji wiemy, że mamy na stanie 15000 metrów nici.

Cena za szpulę 1000 m to 3 zł.

I znowu korzystamy z proporcji. Robiąc obliczenia dowiemy się, że nasze nici są warte 45 zł.

Okucia itp

Jeżeli chodzi o nity, napy, guziki, ćwieki, pukle itp asortyment, który potocznie nazywam drobnicą to wszystko również jest ważone. Sprawdzamy ile waży 10 sztuk nitów i potem na podstawie proporcji wyliczamy ile faktycznie ich jest.

Karabińczyki, okucia, zapięcia, chwosty, ramki itp. liczymy już ręcznie.

Produkty fizyczne, z komisu, w trakcie szycia

Jeżeli na stanie masz produkty, które Ci nie zeszły, a dodatkowo jesteś w trakcie szycia czegoś, a jeszcze wysyłasz swoje produkty do sklepu na zasadzie komisu – to wszystko również musisz wykazać.

A żeby sprawa nie była za łatwa to cena takiego produktu to cena materiałów, które zostały użyte do jego wytworzenia. Nie liczysz swojej stawki godzinowej, swojej marży, podatków itd. To ma być cena “gołych” materiałów.

Porównanie z fakturami

Na samym końcu robi się porównanie z fakturami zakupowymi. Dzięki temu wiesz czy masz jakieś braki na magazynie lub czy są gdzieś jakieś nadwyżki.

Jak już przebrniesz przez ten punkt wystarczy podpisać i cieszyć się wolnością! 😀

Spisu możesz dokonać w zwykłym arkuszu Excela. Powinien on zawierać datę sporządzenia spisu, wszystkie pozycje zgodnie z opisem, jaki podałam powyżej, łączną wartość inwentaryzacji , a na samym końcu podpisy osób sporządzających inwentaryzację oraz pieczątkę firmy.

 

Mam nadzieję, że tym wpisem trochę rozjaśniłam Ci kwestię spisu. Nie taki diabeł straszny jak go malują.

Lista 5 rzeczy, które robię w grudniu

Grudzień jest miesiącem podsumowań, postanowień i generalnie czujemy, że pewne rzeczy należy uporządkować. Nie inaczej jest w moim przypadku. W tym wpisie opowiem Ci o tym, co robię w grudniu w swoim biznesie, aby wejść w Nowy Rok ze spokojną głową.

1. Pierdyliard newsletterów – czyli sprzątanie na poczcie

Aktualnie mam 6 skrzynek mailowych, z czego dwie są biznesowe. Dziennie na te dwie (plus wiadomości na FB) spływa ponad 400 wiadomości, na które odpisuje. Do tego dołóż newslettery i mamy katastrofę. Zawsze w grudniu siadam i robię porządek w listach newsletterowych. Zostawiam i wpisuję do planera (O takiego) tylko te, które mają dla mnie wartość. Newslettery czytam raz w tygodniu – to dla mnie taka gazeta. Nie poranna, ale tygodnik. Bardzo nie lubię newsletterów, które przysyłane są kilka razy dziennie i jedyna treść jaka z nich bije to KUP KUP KUP! Dlatego z takich od razu się wypisuję.

Lubię za to takie, które informują mnie o webinarach, nowych kursach, nowych artykułach na blogach, które śledzę.

2. Wiadomości na poczcie i Fanpage’ach

Pod koniec roku robię również przegląd wiadomości w skrzynkach i na Fanpage’ach. Usuwam te, które uważam za załatwione, przedawnione, a resztę grupuję w foldery. Dzięki temu mam czyste skrzynki i poczucie, że wszystko jest jak należy.

Nie robię tego na bieżąco, gdyż niektóre projekty opracowujemy nawet 9-10 miesięcy. Dopiero jak są zakończone lądują w odpowiednim folderze. Kontakty, które nawiązałam przy ich realizacji wpisuję do plannera i sprawę zamykam.

Na Fanpage’ach wiadomości oznaczam jako gotowe i automatycznie przenoszę do innego folderu.

Metody czystej poczty nauczyłam się od Jasona Hunta, ale o tym będzie w innym wpisie.

3. Zdjęcia na komputerze i w telefonie

Kolejne miejsce,gdzie panuje absolutny chaos to zdjęcia. Jakby ktoś ukradł mój telefon to załamałby się ilością zdjęć, a przede wszystkim rodzajami zdjęć. Otóż są w nim tylko ich 3 rodzaje : dziecko, koty, torebki. W ilości 3 tys. Do tego zrzuty ekranu, zapisane zdjęcia i jest katastrofa. Zatem przeglądam zdjęcia i przenoszę do folderu : do wywołania lub usuwam. Mój telefon to lubi!

Na komputerze za to mam tylko i wyłącznie zdjęcia produktowe. Usuwam te, które są nie obrobione. Resztę segreguję w odpowiednie foldery i zmieniam nazwy (SEO, SEO i jeszcze raz SEO!).

4. Treści na prywatnym profilu na Facebooku

Jakiś czas temu byłam zmuszona się pogodzić z faktem, że mój prywatny profil na FB stał się publiczny. Dlatego raz w roku robię wielkie sprzątanie – przeglądam posty, zdjęcia i oznaczenia i usuwam te, które mi nie pasują.

5. Posty i przynależność do grup na FB

W rekordowym czasie byłam członkiem 900! grup! Szaleństwo! Możesz sobie wyobrazić, jak wyglądał mój wall. Jeden wielki śmietnik. Od jakiegoś czasu korzystam aktywnie z opcji nie wyświetlania treści na bieżąco dodawanych do grup, a zaglądam wtedy, kiedy chcę się czymś podzielić lub czegoś szukam. Nie mniej jednak zawsze pod koniec roku robię przegląd grup, do których należę i z niektórych się usuwam. Tak samo sprawa wygląda ze stronami, które lubię.

Wszystkie wartościowe treści wpisuję w formie list do plannera.

A Ty jakie porządki biznesowe robisz w grudniu?