Na swoją Lolę mam milion pomysłów. Jednym z nich jest haftowanie. Już raz kupiłam hafciarkę. Wydałam 6 tys i niestety zostałam bez pomocy sprzedawcy. A nie wiedziałam wtedy nic o haftowaniu. W zdobyciu wiedzy pomógł mi mój kolega (aj law ju Maciuś <3); pomógł mi ją również ustawić. Jednak byłam już tak wkurzona i zniechęcona, że odpuściłam i maszynę sprzedałam. Po prawie 2 latach temat powrócił. Tym razem stwierdziłam, że nie będę przepłacać i kupię hafciarkę z niższej półki cenowej. Nie zawiodłam się. Poniżej opis hafciarki i mojej pierwszej styczności z marką[…]